Tuż
pod Lubelskim Zamkiem, czyli najbardziej rozpoznawalnym obiektem Lublina,
znajduje się wielki plac. Po jego drugiej stronie biegnie uliczka. Jest przy niej kilka sklepów, bank i pewna
niepozorna kawiarenka. Nawet nie ma swojej nazwy. Nad wejściem znajduje się
jedynie napis „lody, rurki, gofry”.
Wewnątrz wszystko jest niebieskie. Wyposażenie to jedynie niewielka lada
i dwa malutkie stoliki z krzesłami. Ze środka pięknie widać zamek. Na zewnątrz
ktoś zawsze sprzedaje stare książki, płyty i rupiecie. Pani, która gofry
sprzedaje przeważnie minę ma nietęgą.
Ta mina przestaje jednak mieć znaczenie, kiedy w rękach trzyma się jeszcze
ciepłego gofra. Tak dobrych nie ma na świecie! Systematycznie to sprawdzam ;)
Kilka kęsów i zazwyczaj cała jestem w śmietanie! Ale mniejsza o to.
Lublin jest uroczy… Po spałaszowaniu
gofra, czas zacząć zwiedzanie!